Dzisiaj, po prawie dwóch latach ,jeden z moich bardziej ulubionych motywów doczekał się bisu a nawet dwóch:).Robiłam je z dużą przyjemnością choc wymagały więcej czasu i pracy niż inne szale,to na chwilę przeniosły mnie myślami do ciepłych, słonecznych ogrodów gdzie już w marcu kwitną kwiaty i gdzie od dawna nie odnajdzie się śladów mrozu czy śnieżnej zimy:)Aby do wiosny!
Wspomniane przeze mnie wdzianko w którym użyłam fragmentów tego samego motywu
i szal wrzosowy, również z użyciem tego motywu
Życzę miłego nadchodzącego weekendu i pozdrawiam z krainy wiecznie kwitnących filcowych kwiatów:)))

































