Pokazywanie postów oznaczonych etykietą silk laps. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą silk laps. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 sierpnia 2012

Szale......i oko w oko z alpaką


Dzisiaj zaprezentuję kolejną porcje szali,które powstały w ostatnim czasie .Pierwszy z nich wykonałam w odcieniach szarości do kompletu z mitenkami ,które powstały troszkę wcześniej tutaj.















Drugi szal  zrobiłam na gazie bawełnianej farbowanej przeze mnie .Kolor dobierałam do czesanki w barwach mięty.Udało się idealnie. Jedyną dekoracją są fragmenty silklapsa i odrobina śnieżnobiałej czesanki






Kolejny szaliczek tym razem znacznie krótszy zrobiłam na jedwabiu 







  Szal ,który nazwałam patchworkowy jest w kolorach głębokiej morskiej toni.Raczej musicie mi uwierzyć na słowo ,bo zdjęcia wykonywane w rożnych warunkach w żaden sposób nie chciały oddać jego prawdziwych barw,które mnie zachwyciły w tej pracy.Mogę tylko przeprosić za jakość przedstawionych zdjęć, bardzo kombinowanych kolorem aby otrzymać choćby drobne podobieństwo ,ale oprócz tego,że są przejaskrawione to odpowiedniego koloru nie uzyskałam. Aparat widzi te barwy jako niebieski i granatowy.....no cóż.....
Wykonałam go na bazie długo zbieranych jedwabi i koronek w różnych morskich odcieniach ,głównie w szmaragdach i w granatach.Pocięte na różnej wielkości kawałki  utworzyły patchwork ,który oprócz przenikających się barw ma  zróżnicowane tekstury.Włóczka,której  użyłam do dekoracji jest  cieniowana właśnie w tych barwach ale nie zawsze co ładne jest dobre do filcowania. Uf ..było ciężko ją wtopić w szal ,ale w końcu nie miała wyjścia i musiała się poddać . Końcowy efekt zadowolił mnie w pełni ale tylko w rzeczywistości , ....ech te zdjęcia ,kiedy na nie patrzę widzę jakby inną pracę (((

















Zupełnie niespodziewanie stanęłam w ostatnim czasie oko w oko z alpakami-suri.
Spotkanie to miało miejsce w folwarku Skarbimierzyce pod Szczecinem ,gdzie odbywał się Festiwal Sztuki Ludowej. Miejsce dla Szczecinian warte polecenia na spacery i zwiedzanie ,gdzie oprócz pięknie odrestaurowanego folwarku jest duży bo aż 23 ha ładnie zagospodarowany teren a na nim wiele atrakcji szczególnie dla dzieci.Więcej informacji o tym miejscu znajdziecie tutaj 










Pozdrawiam bardzo serdecznie :)

środa, 23 maja 2012

szale na różne okazje....


Szal na kreszowanym szyfonie jedwabnym w odcieniach  moreli. Jest długi,szeroki ,zwiewny ,więc swobodnie daje się modelować na różne sposoby noszenia i upinania. Do dekoracji użyłam malowanego jedwabiu oraz silk lapsy . Ładnie współgra się z jasnymi letnimi ubraniami.















Równie cieniutki szal na czarnym szyfonie.Do dekoracji  używałam jedwab,wełnę ,loki ,angelinę.Duży rozmiarem , także jak poprzedni swobodnie dający się upinać  na wiele sposobów.Wyszedł bardzo elegancki. Idealny  jako dodatek do wieczorowego stroju. 










Szal na silk lapsach laminowany koronką .Cały jest utrzymany w tonacjach szaro -grafitowych łącznie z dekorem .Dla przełamania szarości dodałam w kilku miejscach odrobinkę koloru morelowego i miętowego.
Nadaje się do otulenia ramion a także jako szal do płaszcza lub cieplejszego wdzianka.Cienki i miły w dotyku  przyjemnie otula szyję.











Pozdrawiam serdecznie:)

poniedziałek, 20 lutego 2012

szmaragdy,turkusy i.... już cieplej


Samą mnie zadziwiło ,że kolorystyka turkusowo-szmaragdowa , choć nie zupełnie "moja",zdominowała ostatnio moje prace.Barwy czesanek we wszelkich odcieniach zieleni,szafirów ,turkusów ,granatów i niebieskości łączę ze sobą ,  starając się uzyskać kolor zbliżony  do kolorów ciepłych mórz południowych.To właśnie ta barwa   w ostatnim czasie  przyciąga moją uwagę i  sprawia dużą przyjemność dla oka.
Choć nasz świat bywa całkiem ładny kiedy spadnie świeży śnieg, to wiem też  ,że zima nie jest moją ulubioną porą roku ,szczególnie w moim regionie. Szczecińskie zimy bardzo rzadko  dają nam tę przyjemność dla oka sypiąc śniegiem  ,a nawet jak już tak się zdarzy ,to jest to chwilowe zjawisko ,czasem trwa dzień ,czasem dwa ,po czym  rozpuszcza się zostając po sobie  jedynie błoto i kałuże , tak więc podczas tej pory roku w  przeważającej  większości jest u nas strasznie szaro,strasznie buro i okropnie brzydko.Rady na to nie ma jednak żadnej i jedyne co pozostaje to jakoś to  przetrwać.Wtedy przywołuje w pamięci   wspomnienia widoków z niezapomnianych przepięknych różnych  miejsc , ich  barwy  i bijące z nich ciepło. 
Dla osób ,które podobnie jak ja ciężko znoszą tą porę roku  mam jednak dobrą nowinę.Drzewo ,które niemal wchodzi gałęziami do mojej  pracowni ostatnio bardzo ożyło.Wesoły świergot ptaków i prawdziwa krzątanina przy budowie gniazd rozpoczęła  się :). Choć w części Polski zima z całym jej dobrodziejstwem  trzyma się mocno ,to wiedzcie moi mili ,że wiosna na zachodnich krańcach już puka delikatnie ,niebawem więc dotrze i do Was:)


Pierwszy powstał kapelusik w kolorach grafitowych z dekoracyjnym szerokim pasem w barwach "głębinowych" z dodatkiem naszytych malutkich ,szklanych koralików . Następnie powstał  do niego  szaliczek na jedwabiu 







Po chwili powstał  kolejny szal  na pozostałym kawałku jedwabiu w bliźniaczej kolorystyce.Jest większy jak poprzedni z przeznaczeniem  do otulenia ramion



Mocne kontrasty dało zestawienie czarnej czesanki użytej jako tło  dla turkusowych wzorów i białych silk lapsów zastosowanych  jako baza.







Ostatnie moje kawałki materiału w turkusowe kwiaty znalazły zastosowanie w szalu według wzoru jaki już wcześniej wykonywałam .Szal jest na grafitowym tle z użyciem wełen oraz silk lapsów w kolorze naturalnej bieli.



Długi turkusowy szal  z falującymi brzegami .Dodatkiem jest cieniutki szyfon na brzegach  ,koronka oraz odrobina cekinów








dodatek do szala -bransoletka ozdobiona dredem  i koronką wyszyta koralikami



Pozdrawiam bardzo serdecznie:)

piątek, 30 grudnia 2011

grudniowe różności......


Dobiega końca pracowity grudzień , krzątanina około świąteczna za nami. Bardzo lubię ten czas przedświąteczny ,czas świąt, no  i ten wolniejszy już okres poświąteczny ,kiedy można  zwolnic tempo,kiedy jest czas na relaks ,kiedy jest też czas na wciąż przekładane z braku czasu spotkania z przyjaciółmi i znajomymi aby przy lampce dobrego wina delektować  się smakołykami i po prostu pobyć ze sobą , prowadząc długie rozmowy nie spoglądając z niepokojem na zegarek.Jest też czas aby na blogu uzupełnić  zaległości ,kilka prac które zrobiłam na świąteczne upominki .W  ostatnim przedświątecznym tygodniu działo się bardzo wiele, były kolejne warsztaty  pełne kwiatów ,dredów i bransoletek ,były zajęcia z dziećmi na których powstawały ozdoby świąteczne i choinkowe i to nie tylko z filcu.O tym wszystkim postaram się napisać w kolejnym poście. A tymczasem  pokaże, jakie  u mnie powstawały  różności:


                            szal w brązach ze złotymi cekinami







szal na jedwabiu ecru ze wstawkami z koronki







szal na silk lapsach z wzorem powielonym z sukienki jedwabnej ,do kompletu jako całość





czapka w  różnych odcieniach turkusu w połączeniu z  indygo 








torebka" z okiem ",którą zrobiłam na wzór etui które wykonywałam już wcześniej.Baza torebki jest z bawełny,zapięcie jest na zamek a całośc wykończyłam dodając kaboszon agatu w szmaragdowym kolorze z dodatkowym okiem.Torebka ma wymiar 20 x 21 cm






bransotka na jedwabiu wyszywana koralikami szklanymi i małymi kosteczkami howlitu w kolorze turkusowym

druga bransoletka jest w brązach ,z dodatkiem koralików i małych kawałeczków bursztynu.








naszyjnik czarno biały z różą ,ale  kiedy patrzę na niego to kusi mnie dodać jeszcze do niego trochę bogatszego ,koralikowego wykończenia .



Pozdrawiam wszystkich serdecznie i choć grudniowo to bardzo ciepło,  we  wciąż jeszcze świątecznych klimatach :)))


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...