Dzisiaj zaprezentuję kolejną porcje szali,które powstały w ostatnim czasie .Pierwszy z nich wykonałam w odcieniach szarości do kompletu z mitenkami ,które powstały troszkę wcześniej tutaj.
Kolejny szaliczek tym razem znacznie krótszy zrobiłam na jedwabiu
Wykonałam go na bazie długo zbieranych jedwabi i koronek w różnych morskich odcieniach ,głównie w szmaragdach i w granatach.Pocięte na różnej wielkości kawałki utworzyły patchwork ,który oprócz przenikających się barw ma zróżnicowane tekstury.Włóczka,której użyłam do dekoracji jest cieniowana właśnie w tych barwach ale nie zawsze co ładne jest dobre do filcowania. Uf ..było ciężko ją wtopić w szal ,ale w końcu nie miała wyjścia i musiała się poddać . Końcowy efekt zadowolił mnie w pełni ale tylko w rzeczywistości , ....ech te zdjęcia ,kiedy na nie patrzę widzę jakby inną pracę (((
Zupełnie niespodziewanie stanęłam w ostatnim czasie oko w oko z alpakami-suri.
Spotkanie to miało miejsce w folwarku Skarbimierzyce pod Szczecinem ,gdzie odbywał się Festiwal Sztuki Ludowej. Miejsce dla Szczecinian warte polecenia na spacery i zwiedzanie ,gdzie oprócz pięknie odrestaurowanego folwarku jest duży bo aż 23 ha ładnie zagospodarowany teren a na nim wiele atrakcji szczególnie dla dzieci.Więcej informacji o tym miejscu znajdziecie tutaj








































